Klauzula obejścia prawa podatkowego uchwalona

Michał Gawlak        14 maja 2016        Komentarze (8)

Po dłuższej przerwie – klauzula obejścia prawa podatkowego. Nowela Ordynacji podatkowej tak istotna, że nie sposób pominąć jej w blogu poświęconemu optymalizacji podatkowej. Pomijam rys historyczny instytucji przechodząc od razu do meritum.

Sejm uchwalił wczoraj projekt nowelizacji, poniżej natomiast skrót przepisów, które najbardziej wpłyną na sytuację podatników:

  1. Obejściem prawa podatkowego będą działania sztuczne podjęte w celu uzyskania korzyści podatkowej sprzecznej w danych okolicznościach z przedmiotem i celem normy ustawy podatkowej;
  2. Korzyść podatkowa musi przenosić 100 000 PLN lub gdy uzyskano opinię zabezpieczająca (koszt  uzyskania – 20 000 PLN);
  3. Czym jest korzyść? Niepowstaniem zobowiązania podatkowego, odsunięciem w czasie powstania zobowiązania podatkowego lub obniżenie jego wysokości albo powstanie lub zawyżenie straty podatkowej;powstaniem nadpłaty lub prawa do zwrotu podatku albo podwyższenie kwoty nadpłaty lub zwrotu podatku;
  4. Uwaga – czynność oznacza także zespół powiązanych ze sobą czynności, dokonanych przez te same bądź różne podmioty;
  5. Jakie działanie jest sztuczne?
  • nieuzasadnione dzielenie operacji,
  • angażowanie podmiotów pośredniczących mimo braku uzasadnienia gospodarczego,
  • elementy prowadzące do uzyskania stanu identycznego lub zbliżonego do stanu wyjściowego,
  • elementy wzajemnie się znoszące lub kompensujące,
  • ryzyko gospodarcze przewyższające spodziewane korzyści inne niż podatkowe w takim stopniu, iż należy uznać, że rozsądnie działający podmiot nie wybrałby tego sposobu działania.

W praktyce zaleca się przegląd stosowanych struktur pod kątem ich zgodności z nowymi przepisami – zwrócić należy uwagę na popularne struktury pośredniczące (importer – spółka pośrednicząca – nabywca), nieuzasadnione ekonomicznie pożyczki, emisje obligacji w miejsce faktycznej definitywnej wypłaty środków do majątku prywatnego, struktury z udziałem podmiotów transparentnych, wykorzystywanie zagranicznych wspólników w polskich spółkach osobowych celem generowania kosztów podatkowych i wiele innych.

Zwróćcie uwagę na jeszcze jeden istotny „szczegół” – ustawa będzie miała zastosowanie retroaktywne w tym sensie, że dotyczyć będzie również korzyści powstałej po dniu wejścia w życie ustawy, jeżeli czynności były dokonane przed tą datą.

Wejście w życie przepisów – z wyjątkami – w ciągu 30 dni od daty publikacji.

Spółka komandytowo-akcyjna odradza się na Cyprze

Maksym Jabłkiewicz        25 lutego 2016        Komentarze (0)

Podatkowy „pogrzeb” spółki komandytowo-akcyjnej w Polsce miał miejsce 1 stycznia 2014 roku, kiedy stała się ona podatnikiem podatku CIT. Jednak świat nie pozostał głuchy na zawodzenia inwestorów dotyczące tej optymalnej podatkowo formy prowadzenia działalności gospodarczej. Do wyboru pozostał wciąż Luksemburg ze swoją spółką SCSp oraz – od tego roku – Cypr ze spółką LPS (Partnership Limited by Shares).

Jednak to tej ostatniej chciałbym poświęcić dzisiejszy post, ponieważ cypryjska spółka LPS nie była dotąd znana cypryjskiemu prawu handlowemu, a stanowi świetny i niedrogi (!) zamiennik dawnej polskiej spółki komandytowo-akcyjnej.

Wspólnicy spółki LPS dzielą się tradycyjnie na dwie grupy:

  1. Komplementariuszy (general partners), którzy prowadzą sprawy spółki i odpowiadają za jej zobowiązania całym swoim majątkiem, oraz;
  2. Akcjonariuszy (limited liability partners), nieposiadających kompetencji do prowadzenia spraw spółki, których odpowiedzialność jest ograniczona do wysokości wniesionego kapitału.

Dla naszej struktury ważne jest to, że wspólnikiem spółki może zostać zarówno osoba fizyczna, jak i osoba prawna. Dlatego też wyobraźmy sobie na miejscu akcjonariusza polski fundusz inwestycyjny zamknięty (FIZ) albo spółkę z siedzibą w kraju o łagodnym reżimie podatkowym (np. Malta, Zjednoczone Emiraty Arabskie etc.). Natomiast komplementariuszem może zostać, przykładowo, cypryjski odpowiednik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Co z opodatkowaniem spółki LPS?

Jest ona transparentna podatkowo, co oznacza, że sama w sobie nie jest podatnikiem podatku dochodowego. Opodatkowanie występuje jedynie na poziomie wspólników spółki.

Powoduje to, że możliwe jest zastosowanie tożsamych mechanizmów optymalizacyjnych do tych, które odnosiły się do polskich spółek komandytowo-akcyjnych i FIZ-ów. Z drugiej strony, spółkę LPS można wykorzystać w połączeniu z innymi spółkami zagranicznymi, by efektywnie obniżyć podatek dochodowy.

Wygląda na to, że Cypryjczycy patrzą i uczą się od Polaków…;)

 

Libański dyrektor zapłaci podatek w Polsce czy nie? Część 2

Maksym Jabłkiewicz        12 lutego 2016        Komentarze (0)

Właściciel spółki libańskiej otrzymuje wspomniany w poprzednim wpisie certyfikat rezydencji podatkowej spółki libańskiej. I tu przychodzi zdziwienie. Bowiem certyfikat rezydencji podatkowej stwierdza, że spółka jest zwolniona od opodatkowania podatkiem dochodowym w Libanie. Zobowiązana jest jedynie do zapłaty zryczałtowanego podatku w wysokości 1.000.000 LBP (ok. 660 USD).

Pojawia się zatem pytanie, czy spółka taka może korzystać z postanowień umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. W końcu w art. 4 ust. 1 umowy czytamy, że:

(…) określenie „osoba (spółka) mająca miejsce zamieszkania lub siedzibę w Umawiającym się Państwie” oznacza każdą osobę (spółkę), która zgodnie z prawem tego Państwa podlega tam opodatkowaniu z uwagi na jej miejsce zamieszkania, miejsce stałego pobytu, miejsce zarządu albo inne kryterium o podobnym charakterze., która zgodnie z prawem tego państwa podlega tam opodatkowaniu z uwagi na jej miejsce zamieszkania, miejsce stałego pobytu, miejsce zarządu albo inne kryterium o podobnym charakterze. Jednakże określenie to nie obejmuje osoby (spółki), która podlega opodatkowaniu w tym umawiającym się państwie w zakresie dochodu osiąganego ze źródeł tylko w tym państwie lub z tytułu majątku tam położonego.

Upraszczając: spółką libańską według umowy jest spółka, która podlega opodatkowaniu w Libanie w zakresie wszystkich źródeł przychodu, a nie tylko tych – tak jak w przypadku naszej spółki – które są położone na terytorium Libanu.

Czyżby korzyść podatkowa jednak była nieosiągalna?

Niekoniecznie.

W praktyce okazuje się, że ze względu na specyfikę tamtejszego prawa podatkowego, żadna ze spółek libańskich nie spełniałaby tych warunków. Pokazuje to, że zawarta przez Polskę umowa o unikaniu podwójnego opodatkowana nie jest dopasowana do libańskiego prawa.

Co więcej, zryczałtowany podatek  nie oznacza wcale, że spółka libańska nie jest rezydentem podatkowym Libanu, tylko że płaci podatek w określonej z góry wysokości.

Patrząc na powyższe rozważania, warto uzbroić się w interpretację podatkową, która całościowo przedstawi stan faktyczny/prawny oraz potwierdzi możliwość zastosowania korzystnych postanowień umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Znając praktykę orzeczniczą polskich organów podatkowych, lepiej nie liczyć na pobłażliwą interpretację przepisów w trakcie kontroli podatkowej, tylko „zawczasu” zadbać o ochronę prawną.

Libański dyrektor zapłaci podatek w Polsce czy nie? Część 1

Maksym Jabłkiewicz        04 lutego 2016        Komentarze (0)

W ostatnim czasie w firmach zajmujących się optymalizacją podatkową pojawiła się swego rodzaju „moda” na zakładanie polskim przedsiębiorcom spółek w Libanie. Nie jest to bynajmniej spowodowane atrakcyjnością turystyczną tego kraju, lecz jego łagodnym reżimem podatkowym oraz możliwością niepłacenia podatku PIT – i to zarówno w Libanie, jak i w Polsce (!).

Jak to wygląda w teorii?

W spółce libańskiej Polak (tj. klient) zostaje dyrektorem zarządzającym, któremu za wykonywanie obowiązków wypłacane jest wynagrodzenie. Okazuje się, że przy zastosowaniu postanowień umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania zawartej pomiędzy Polską a Republiką Libanu wynagrodzenie owego dyrektora jest nieopodatkowane w Polsce.

Potwierdzają to zresztą liczne interpretacje podatkowe wydane przez polskie organy podatkowe…*

Z drugiej strony, Liban nie rości sobie praw do opodatkowania takiego wynagrodzenia, ponieważ dyrektor wykonuje swoje obowiązki poza terytorium Libanu. Jeżeli dodamy do tego specyficzną metodę opodatkowania podatkiem CIT w Libanie, zgodnie z którą spółka nie płaci podatku w Libanie, jeżeli wykonuje swoją działalność poza terytorium Libanu, to wychodzi na to, że ten egzotyczny kraj staje się światową mekką przedsiębiorczości;)

Wyobraźmy sobie, że Polak-dyrektor zarządzający wypłaca sobie ze spółki libańskiej wynagrodzenie, od którego nie płaci PIT ani w Polsce, ani w Libanie. Spółka nie ponosi żadnych obciążeń podatkowych w kraju swojej rezydencji, więc w rezultacie mamy dość prosty model korporacyjny pozwalający na duże oszczędności podatkowe.

Do pełni szczęścia wystarczy jedynie uzyskać certyfikat rezydencji podatkowej w Libanie, aby móc korzystać z ww. dobrodziejstw umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Jednak pojawia się w tym miejscu jedno „ale”. Ale o tym już w kolejnym wpisie.

* interpretacja 1, interpretacja 2, interpretacja 3.

Płatność za zagraniczne oprogramowanie komputerowe z podatkiem u źródła czy bez?

Maksym Jabłkiewicz        26 stycznia 2016        Komentarze (0)

Niejednokrotnie polscy przedsiębiorcy na zasadzie licencji korzystają z oprogramowania komputerowego należącego do firm zagranicznych. Płacąc za korzystanie z owych programów nikt nie zastanawia się nad opodatkowaniem należności trafiających do licencjodawców. I nie chodzi tu wcale o podatek VAT, tylko o podatek dochodowy, który (potencjalnie) obciąża dochód zagranicznego kontrahenta w Polsce (!).

Mowa tu oczywiście o tzw. podatku u źródła, czyli zryczałtowanym podatku pobieranym od przychodów uzyskanych w Polsce przez przedsiębiorców niemających na terytorium RP siedziby lub zarządu, z tytułu m. in.: praw autorskich lub praw pokrewnych, z praw do projektów wynalazczych, znaków towarowych i wzorów zdobniczych. Wynosi on 20% i zobowiązanym do jego pobrania jest polski podmiot wypłacający np. należności licencyjne zagranicznemu licencjodawcy.

Można zapłacić mniej, jeśli umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania zawarta przez Polskę z krajem siedziby licencjodawcy przewiduje preferencyjną stawkę w tej kwestii.

Czy zatem płatność za program komputerowy można zakwalifikować do ww. należności licencyjnych?

W razie odpowiedzi pozytywnej, do wynagrodzenia naszego partnera biznesowego musielibyśmy doliczyć kwotę podatku u źródła. A przecież nikt tego nie chce…

Takich “pozytywnych” odpowiedzi udzielały do tej pory organy podatkowe. Przykładowo, w interpretacji o sygn. ITPB3/423-361/12/DK z dnia 18 września 2012 r. Dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy uznał, że przekazywane należności z tytułu użytkowania lub prawa użytkowania programów komputerowych opodatkowane są podatkiem u źródła w Polsce w stawce wynikającej z właściwej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Na szczęście NSA wyprowadził fiskusa z błędu i w wyroku z dnia 13 stycznia 2016 r. o sygn. II FSK 2677/13 orzekł, że wynagrodzenie z tytułu udzielonej licencji na korzystanie z oprogramowania komputerowego nie stanowi należności licencyjnych i nie podlega opodatkowaniu u źródła (w Polsce) zryczałtowanym podatkiem dochodowym.

I księgowi mogą znów spokojnie korzystać z Windows’a 😉